Wystąpienie: Witold Tumanowicz
Konf. 06.10.2026, godz. 16:23, 66. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu o rządowym projekcie ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny (druki nr 2644 i 3082).
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Na samym początku chciałem wyrazić ogromny szacunek dla wszystkich artystów, którzy rzeczywiście stanowią o tym, że dorobek kulturowy Polski się powiększa. Bo należy się taki szacunek. Natomiast to nie oznacza, że każdy, kto takim artystą się sam nazwie bądź też przez jakieś gremium zostanie za niego uznany, rzeczywiście wpływa pozytywnie na kulturę i, co więcej, wpływa na tyle mocno, że w ogóle zyskuje jakiekolwiek grono odbiorców swojej twórczości.
Po pracach komisji ten projekt zasadniczo się nie zmienił, więc problemy z ustawą pozostają. Państwo chcecie stworzyć specjalny system, w którym urzędowo będziemy rozstrzygać, kto jest zawodowym artystą, a następnie dopłacać wybranym osobom do składek społecznych i zdrowotnych. W niektórych przypadkach dopłata będzie mogła pokryć nawet całość tych składek. Wciąż będzie sytuacja, w której ktoś, kto np. uważa się za artystę, tym artystą w myśl ustawy nie będzie, dlatego że specjalne gremium zdecyduje, że nim nie jest.
Co więcej, właśnie wy powołujecie Centrum Edukacji i Pracy Artystycznej, Radę Programowo-Naukową i Komisję Opiniującą, która może liczyć aż 145 osób, które jeszcze za to będą dostawać odpowiednie wynagrodzenia. Sami będą też uznawać, kto jest artystą, a kto nim nie jest, czyli też będą wykluczać potencjalnych artystów z tego grona. Cały system ma w przeliczeniu kosztować ok. 370 mln zł rocznie. Ponad 250 mln na dopłaty, ponad 100 mln na świadczenia z FUS, natomiast sama komisja - ok. 2,1 mln zł rocznie. Do tego jeszcze koszty ZUS i całej nowej administracji.
Dlatego wracam do pytania. Dlaczego akurat jedna grupa zawodowa ma otrzymać taki specjalny system?
(Poseł Urszula Augustyn: Inne dostają.)
Fryzjer, mechanik czy drobny przedsiębiorca, jeżeli zarabia za mało, żeby utrzymać swoją działalność i opłacić składki, nie dostaje od państwa specjalnej komisji, która uzna jego zawodowy status, a następnie dopłaci mu do ZUS. Jeśli fryzjer nie ma odpowiedniej liczby klientów, musi poszukać sobie innego zajęcia. To nie jest tak, że po prostu ludzie nie poznali się na jego talencie. Po prostu nie ma klientów. To nie oznacza, że fryzjerzy są niepotrzebni. To oznacza tylko tyle, że nie każdy musi być fryzjerem. Talent i sztuka nie potrzebują urzędowego certyfikatu. A jeśli ktoś chce wykonywać zawód artysty, państwo nie powinno przerzucać kosztów tej decyzji na pozostałych podatników.
Dlatego nasze stanowisko wobec tego projektu pozostaje niezmienne. Będziemy głosować przeciwko. Dziękuję. (Oklaski)
(Poseł Krzysztof Mulawa: Brawo!)
W tej sprawie
Rządowy projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny (druki nr 2644, 3082)
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (ok. godz. 16:23) (otwiera się w nowej karcie)
Skąd są te dane?
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 13.10.2026 12:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

